Miesiąc: Styczeń 2014

Comment améliorer son français écrit ? (2)

Je vous présente un outil utile pour éliminer les fautes dans vos textes en français. LanguageTool est un correcteur grammatical libre plurilingue pour le français, l’anglais, l’allemand, le polonais, le breton, l’espéranto et plus de 20 autres langues. Il trouve de nombreuses erreurs qui ne peuvent pas être signalées par un simple correcteur orthographique comme les confusions d’homonyme (des, dès, dés…), les erreurs de grammaire telles que les accords en genre ou en nombre, les conjugaisons incorrectes, etc.

La Chance de ma vie – recenzja z cyklu [Kulturalna niedziela]

Ostatnio trafiłam na kolejną francuską, lekką komedię romantyczną. Jej polski tytuł to „Tylko nie miłość”. Jest to historia terapeuty specjalizującego się w pomaganiu małżeństwom i związkom przeżywającym kryzys. Jak mówi powiedzenie „Szewc bez butów chodzi”- Julien nie ma szczęścia w miłości- wręcz przeciwnie. Odkąd tylko sięga pamięcią, wszystkie jego związki kończyły się katastrofą i żadna z dziewczyn nie chciała go więcej widzieć. Julien po jakimś czasie pogodził się ze swoim losem i w tym właśnie momencie poznaje kobietę swojego życia. 
Czy uda im się przezwyciężyć fatum? Obejrzyjcie ten film aby się dowiedzieć. Według mnie warto- jest ciepły, przyjemnie się go ogląda a momentami jest nawet bardzo zabawny.

Exercice de vocabulaire 17

Trouvez les antonymes des mots suivants :
1. gros
2. sucré
3. doux
4. propre
5. parler
6. sérieux
7. rond
8. partir
9. mûr
10. pluriel
11. naître
12. conducteur
13. pratique
14. horizontal
15. gauche
Parmi ceux-ci : mourir, singulier, déluré, passager, vert, maigre, vertical,
salé, se taire, sale, arriver, théorie, rugueux, droite, carré

Accents en français

Le nouveau numéro (82 Janvier-Mars 2014) du magazine « Dossier pour la Science » est consacré entièrement aux langues. On parle de la langue française surtout dans 4 articles :
1. « La diversité des accents en français » de Philippe BOULA DE MAREUIL
2. Entretien avec Alain REY : « Que doit la langue française au turc, à l’arabe et au persan »
3. « Le français attend sa grande grammaire » d’Anne ABEILLÉ, Danièle GODARD et Alain KIHM
4. « La langue française menacée par les SMS » de Fabien LIÉNARD
Je vous donne la possibilité de lire ce premier article sur les accents ICI. Si vous voulez lire les autres- dites-moi, je les mettrai à votre disposition.

Paris wg Słowackiego

PARYŻ 

Patrz! przy zachodzie, jak z Sekwany łona

Powstają gmachy połamanym składem,

Jak jedne drugim wchodzą na ramiona,

Gdzieniegdzie ulic przeświecone śladem.

Gmachy skręconym wydają się gadem,

Zębatą dachów łuską się najeża.

A tam – czy żądło oślinione jadem?

Czy słońca promień? czy spisa rycerza?

Wysoko – strzela blaskiem ozłocona wieża.

 

 Nowa Sodomo! pośród twych kamieni

Mnoży się zbrodnia bezwstydna widomie

I kiedyś na cię spadnie deszcz płomieni,

Lecz nie deszcz boży, nie zamknięty w gromie,

Sto dział go poszle… A na każdym domie

Kula wyryje straszny wyrok Boga;

Kula te mury przepali, przełomie,

I wielka na cię spadnie kiedyś trwoga,

I większa jeszcze rozpacz – bo to kula wroga…


I już nad miastem wisi ta dział chmara,

Dlatego ludu zasępione tłumy,

Dlatego ciemność ulic tak ponura,

Przeczuciem nieszczęść zbłąkane rozumy;

Bez echa kona słowo próżnéj dumy,

O wrogach ciągłe toczą się rozmowy…

A straż ich przednią już północne dżumy

Obrońców ludu pozwiewały głowy,

I po ulicach ciągły brzmi dzwon pogrzebowy.

 

Czy wrócą, czasy tych świętych tajemnic,

Kiedy tu ludzie zbytkiem życia wściekli,

Jedni pod katem, drudzy w głębi ciemnic,

Inni ponurzy, bladzi, krwią ociekli,

Co kiedy śmieli pomyśleć – wyrzekli?

Lud cały kona, katy i obrońce,

Dnia im nie stało, aby się wysiekli;

I przeczuwając krwawéj zorzy końce,

Jak Jozue wołali: Dnia trzeba – stój, słońce?

 

I nie stanęło – pomarli – przedwcześnie,

Lecz zostawili pamiątki po sobie:

Kraj po rozlewie krwi tonący we śnie

I lud, nie po nich ubrany w żałobie,

Krwi trójcę w jednéj wcieloną osobie.

Ten jak rodyjski posąg świecznik trzyma

I jedną nogę wsparł na martwych grobie,

Drugą na zamku królów… Gdzie oczyma

Sięgnął – tam wnet i ręką dostawał olbrzyma.

 

A kiedy posąg walił się z podstawy,

Tysiące ludu sławą się dzieliło,

Każdy się okrył łachmanem téj sławy,

Każdemu było dosyć – nadto było…

Marzą o dawnéj sławie nad mogiłą

I pod kolumną spiżu wszyscy posną; 

Choć cięcie kata głowę z niéj strąciło,

Choć na niéj może jak na gruzach z wiosną

Chwasty i z lilijami Burbonów porosną.

 

Tu dzisiaj Polak błąka się wygnany,

W nędzy – i brat już nie pomaga bratu.

Wierzby płaczące na brzegach Sekwany

Smutne są dla nas jak wierzby Eufratu.

I całéj nędzy nie wyjawię światu…

Twarze z marmuru – serca marmurowe,

Drzewo nadziei bez liścia i kwiatu

Schnie, gdy wygnaniec złożył pod nim głowę,

Jak nad prorokiem Judy schło drzewo figowe.

. . . . . . . . . . . . . . . . .

Z dala od miasta szukajmy napisów,

Gdzie wielki cmentarz zalega na górze.

O! jak tu smutno, kędy wśród cyprysów

Pobladłe w cieniu chowają się róże.

A pod stopami – daléj – miasto w chmurze

Topi się we mgłach gasnących opalu…

A dla żałobnych rodzin przy tym murze

Przędą ją wianki z płótna lub z perkalu,

Aby dłużéj świadczyły o kupionym żalu.

 

Patrz znów w mgłę miejską – oto wież ostatki,

Gotyckim kunsztem ukształcona ściana;

Rzekłbyś – że zmarła matka twojéj matki,

W czarne brabanckie korónki ubrana,

Z chmur się wychyla jak duch Ossyjana…

Ludzi nie dojrzysz… Lecz nad mgłami fali

Stoją posągi (gdzie płynie Sekwana),

Jakby się w Styksu łodzi zatrzymali

I przed piekła bramami we mgłach stoją biali…

 

Tam gmachy Luwru, gdzie tron Baltazara,

A na nim siedział wyrobnik umarły…

Przez dnie lipcowe panowała mara,

U nóg jéj ludzie snuli się jak karły;

Bo nad nią cienie śmierci rozpostarły

Wielkość olbrzymią – był to król narodu.

I aksamity krew mu z czoła starły,

Lecz jego dzieci umierały z głodu,

Zaczął dynastią trupów, był ostatnim z rodu.

Ten utwór nie jest objęty majątkowym prawem autorskim i znajduje się w domenie publicznej, co oznacza że możesz go swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać. Źródło.

Un plan parfait- recenzja

Jeśli ktoś szuka lekkiej, zabawnej komedii francuskiej na wieczór, z czystym sumieniem mogę polecić film pt. „Un plan parfait”. Jego polski tytuł to „Wyszłam za mąż, zaraz wracam.”. 

Główną bohaterką jest Isabelle, dentystka, będąca szczęśliwa u boku narzeczonego Pierre’a. Planują wspólną przyszłość- Isabelle (grana przez Diane Kruger) chce mieć dzieci, a Pierre upiera się, aby najpierw się pobrali. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ciążąca na kobietach z rodziny Isabelle klątwa- każde ich pierwsze małżeństwo się rozpada. Wspólnie z siostrą obmyśla więc „idealny plan” i przystępuje do jego realizacji. Nie wszystko jednak idzie po jej myśli a na swojej drodze spotyka Jean-Yves’a (gra go Dany Boon znany m.in. z filmów „Jeszcze dalej niż Północ”, „Nic do oclenia”).
Niektórzy mogliby zarzucić temu filmowi przewidywalność i banalność- w tego typu produkcjach właśnie o to chodzi. Są tu jednak momenty, kiedy naprawdę można się uśmiać a całość ogląda się lekko i przyjemnie- na odprężający wieczór w sam raz! 

3 perles..

Depuis quelques mois, j’apprends l’anglais (par le français) avec duoLingo.com. J’en ai parlé (en polonais) dans cet article. Voici trois perles trouvées dans l’unité „Drague” (versions françaises) :
Tu es si chaud que j’en ai un coup de soleil / que j’en ai attrapé un coup de soleil. [Jesteś tak gorąca, że się poparzyłem.]

J’aimerais bien loucher pour pouvoir te voir en double.[Chciałbym mieć zeza aby widzieć Cię podwójnie.]
Même sans gravité sur Terre, je tomberais amoureux de toi. [Nawet bez grawitacji na Ziemi, zakochałbym się w Tobie. – tu francuska wersja jest bardziej logiczna dzięki czasownikowi tomber, który ma 2 znaczenia]
Laquelle préférez-vous ?