Nie uważam się za specjalistkę od mody. Czasem kupuję jakiś ciuch pod wpływem impulsu a później w domu mąż stuka się w czoło i pyta „Coś Ty kupiła?”. I później leży ta bluzka / sukienka / spódnica (*niepotrzebne skreślić) w szafie. Postanowiłam więc trochę się w tym kierunku podszkolić. Akurat trafiła się dobra okazja bo w moje ręce trafiła książka autorstwa Emilie Albertini i Anne Humbert pt. „Bądź chic! Tajemnice kobiecej garderoby” wydana przez Wydawnictwo Literackie. Pomyślałam sobie, że jak tu nie znajdę nic dla siebie to już nic mi nie pomoże. Sprawdźcie co z tego wynikło 😉 

A wynikła z tego na pewno ta recenzja. Już na pierwszy rzut oka wiedziałam, że lektura tej książki będzie należeć do tych przyjemniejszych. Jest bowiem pięknie ilustrowana i wydana na bardzo dobrym jakościowo papierze. Na tyle grubym, że nie boję się, jak w moim Robercie, że podrę kartki przy przewracaniu na kolejną stronę. Zaskoczył mnie za to kolor stron- zawsze myślałam, że czarne litery na białym tle to najlepsze co może się zdarzyć ale okazuje się, że inne barwy też się sprawdzają.

Badz chic - okladka.indd       chic6

Po przekartkowaniu książki stwierdziłam, że nie jest przeładowana tekstem, jest sporo ramek, ilustracji, wyróżnionych fragmentów tekstu. Teraz już wiem, że to przyspieszyło ale i uatrakcyjniło czytanie 😉

Przejdźmy do konkretów. Książka składa się z trzech części:

  1. Niezbędniki
  2. Dodatki
  3. Ostatnie rady

Każda z nich jest podzielona na rozdziały. W pierwszej znajdziemy między innymi dżinsy, małą czarną, sweter czy marynarkę. W drugiej są np. buty, szale, bielizna, torby i biżuteria, a w ostatniej kilka rad dotyczących sortowania garderoby, pakowania czy prania.

Część pierwsza książki jest najbardziej rozbudowana. Każdy rozdział jest dodatkowo podzielony i w każdym znajdziemy powtarzające się elementy:

  • historię
  • ikony i skandale
  • modele
  • porady dotyczące sylwetki
  • rady jak podrasować daną część garderoby aby pasowała na każdą okazję
  • pomysły na samodzielne przeróbki
  • porady dotyczące pielęgnacji
  • dodatkowe źródła informacji, adresy sklepów, tytuły książek

I tak na przykład dla klasycznej małej czarnej przykładowe strony będą wyglądać tak:

chic2

chic3

chic4

chic5

Jak widzicie są tu same praktyczne porady i informacje. Można je od razu wcielić w życie.

W drugiej części, poświęconej dodatkom, również mamy pewien powtarzający się schemat. W każdym rozdziale znajdziecie różne rodzaje np. butów i do każdego typu rady dotyczące tego, do czego albo jak je nosić, jaki wybrać kolor oraz (w przypadku butów, toreb i biżuterii), kultowe modele lub marki.

Ostatnia część jest najbardziej praktyczna. Znajdziecie tam na przykład rady o częściach garderoby, które możecie oddać, odsprzedać lub wyrzucić. Bardzo spodobała mi się też dosyć szczegółowa checklista do odznaczania w czasie pakowania oraz ściągawka z symboli jakie możemy znaleźć na metkach naszych ubrań.

Moja dokładność nie pozwala mi też przemilczeć w tej recenzji jednej rzeczy, której nie rozumiem. Czy ktoś mi może wyjaśnić jaki sens ma tłumaczenie adresu internetowego? 😉

Moją szafę czeka mini-rewolucja zgodnie ze wskazówkami zawartymi w „Bądź chic!” i Wam też to polecam! A żeby ułatwić Wam to zadanie, mam dla Was 2 egzemplarze tej książki oraz dodatkowo, dla urozmaicenia, powieść Anny Gavaldy „Billie”. Tej drugiej pozycji jeszcze nie miałam okazji czytać, ale z recenzji widzianych w sieci wynika, że warto po nią sięgnąć. To jak, weźmiecie udział w konkursie?

Konkurs chic jpg

Zasady są bardzo proste. Skomentujcie ten wpis a w komentarzu odpowiedzcie na pytanie konkursowe, które brzmi następująco: 

Która kobieta (żyjąca lub nie) zasługuje według Ciebie na miano ikony stylu i dlaczego?

Oprócz Coco Chanel 😉 Na odpowiedzi czekam tydzień czyli do 5 marca do północy. Komentarze zamieszczone później nie będą brane pod uwagę.

Osoba, której wypowiedź najbardziej mi się spodoba otrzyma pakiet dwóch książek: „Bądź chic!” oraz „Billie” Anny Gavaldy. Drugim egzemplarzem „Bądź chic!” nagrodzę osobę, której wypowiedź najbardziej spodoba się mojemu mężowi 😉 

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 6 marca. Na maila od zwycięzców z adresem do wysyłki nagrody czekam do 8 marca. Wysyłka nagród na terenie Polski kurierem, poza Polską- pocztą standardową. 

W razie gdybyście nie mieli możliwości skomentowania wpisu, prześlijcie mi swoją odpowiedź na maila za pomocą tego formularza kontaktowego. W razie pytań również formularz jest do Waszej dyspozycji. 

Powodzenia! Bonne chance !

EDIT 06.03.2016 r. WYNIKI

Zgodnie z zapowiedzią ogłaszam wszem i wobec, że jako najciekawszą wybrałam odpowiedź Mai, według której na miano ikony stylu zasługuje Catherine Deneuve i to właśnie do niej powędruje egzemplarz „Bądź chic” oraz „Billie”. Natomiast mój mąż postawił na Brytyjkę i wybrał odpowiedź Cerise du Pré, która jako ikonę stylu wskazała Kate Middleton. Gratuluję obu zwyciężczyniom i proszę o przesłanie adresu do wysyłki nagrody

Bulk email software by FreshMail

FrancjaNewsletter jpg (1)Jeśli chcesz być na bieżąco oraz otrzymywać ekskluzywne treści i materiały, zapisz się na newsletter:

  • Maja

    Merci, merci, merci beaucoup 🙂 fantastyczna niespodzianka ;)czekam cierpliwie na przesyłkę by jak najszybciej wcielić w życie rady z książki:)

  • Cerise Du Pré

    Dziękuję bardzo za przyznanie mi nagrody w konkursie 🙂 Merci beaucoup!!! 💗

  • Wczoraj tuż przed północą napisała jeszcze Dominika:

    Szukamy piękna w świecie
    I ja chyba znalazłam, wiecie,
    Swoją ikonę, jak to się mówi,
    Stylu, taką, co się w modzie nie gubi,
    Dobrze wygląda w każdym wdzianku
    (Sama chodziłabym w jakimś jej ubranku,
    gdyby starczyło mi pieniędzy…).
    Mi jej sposób na kreacje zwyczajnie
    Pasuje, bo dojrzały, dostojny, żadne kiczowe baje.
    Przy niej królowa to panna
    Z gminu, a projektantka sławna – nieznajoma Kowalska Anna.
    Nikomu jak ona ubrać się nie uda.
    Moją ikoną stylu jest Agata Duda.

  • Ikony to dla mnie Jackie Kennedy i Audrey Hepburn – klasa sama dla siebie. Ciuszki, które założyły 50 czy 40 lat temu do dzisiaj wyglądają dobrze. Nie tylko inspirują ale można ubrać ich kopie i wyglądać świetnie. Lubię też luźniejszy styl Sandry Bullock, przyjazny normalnemu zjadaczowi chleba, dopuszczający pewien brak perfekcjonizmu np. w fryzurze 😉

  • Monika napisała:

    Wymienić zagraniczne byłe/obecne ikony stylu nie jest trudno. Zdecydowanie gorzej jest z naszymi, polskimi kobietami, które moglibyśmy tak nazwać.

    Pytanie konkursowe skłoniło mnie do poszukiwań kobiet – wśród polskich Pań, które moglibyśmy nazwać ikonami stylu a tym samym ikonami ponadczasowej elegancji.

    Pierwszą która przychodzi mi do głowy to Lidia Popiel – kwintesencja elegancji, skromności, prostoty i naturalnego podejścia do upływającego czasu.

    Kolejna na mojej liście jest Aneta Kręglicka – ona nie potrzebuje nawet komentarza .

    Bardzo chętnie wskazałabym na Magdalenę Cielecką i Annę Marie Jopek – niestety – dla mnie – „ikona” nie może być zbyt młoda. Więc Pani Magdalenie i Pani Annie daję jeszcze trochę czasu….

  • Gabriela napisała:
    Dla mnie od zawsze ikoną stylu jest Juliette Greco- francuska piosenkarka, która ma bardzo elegancką, niekiedy uwodzicielską estetykę. Jej kreacje w czerni oraz obowiązkowo czerwona szminka wywołują zachwyt u publiczności, która dodatkowo jest oczarowana jej głosem. Myślę, że ikona stylu to nie tylko wygląd, ale maniera, gesty. To, jak Juliette przeżywa każdą sekundę swojej piosenki, jak bardzo jest nacechowana emocjonalnie, dodaje jej niesamowitego uroku. Uwodzi głosem, spojrzeniem, wyglądem. Jest tajemnicza, nieodkryta. To jej prawdziwe piękno i cecha, która sprawia, że jest jedyna i niepowtarzalna.

  • bededziennikarka.blogspot.com

    Mamy też polską ikonę stylu. Myślę o niej jak o pięknej kobiecie, która ubiera się skromnie i z klasą. Ikoną elegancji i stylu jest dla mnie Beata Tyszkiewicz. Piękna jako młodziutka dziewczyna, piękna jako dojrzała kobieta. Starzeje się z godnością, dobrze się ubiera, zachowuje się jak prawdziwa dama. Styl to przecież nie tylko ubranie.

  • Małgorzata Mikołajczyk

    Myślę, że lista nazwisk osób, które pretendowałyby do miana ikony stylu jest długa, niewyczerpująca i bardzo subiektywna..bo gustów się nie ocenia jednoznacznie..dla mnie ikona stylu to też kryjąca się osobowość. Prekursorami nowych stylów ponadczasowych, to głównie osobistości ze świata mody i filmu. Owszem wśród zacnego grona nie można pominąć Audrey Hepburn, Grace Kelly, Marilyn Monroe, Elizabeth Taylor czy Coco Chanel, Marlena Dietrich. W swoim wyborze kierowałam się innym kryterium.
    Jak wspomniałam, ikona stylu to też osobowość, bo ktoś słusznie powiedział, że styl to nie tylko to co nosisz, ale to jak wyglądasz bez tego co masz na sobie.
    Dla mnie wybitną postacią jest Juliette Binoche. Każda jej kreacja niezależnie czy to filmowa, czy modowa, to jak dzieło najlepszej artystki. Jej styl to prostota, a jednak niezależnie od okazji,wygląda zjawiskowo i wzbudza zachwyt, ucztę dla oczu.Jest nieprzeciętna, na tym też polega bycie ikoną- oryginalnym, niebanalnym, najlepszą wersją samej siebie, bez blichtru i sztampowości sztucznej, bycie ponadczasowym.

  • aleksandrasobczyska

    Obecnie dla mnie ikoną stylu jest Olivia Palermo. Oceniam ją przez pryzmat jej stylu nie pozycji artystycznej/zawodowej. Olivia miksuje z lekkością długości i fasony robiąc to w sposób całkowicie niewymuszony. Nie zamyka się w obrębie jednego koloru, chociaż najczęściej zobaczymy ją w zestawach monochromatycznych (biel, czerń, bordo, szary) To również moje ulubione kolory:) Podoba mi się, to że stawia na kobiecość najczęściej wybiera spódnice i sukienki. Doceniam jej za dbałość o dobór dodatków – okularów torebek czy biżuterii. Regularnie włącza się w akcje charytatywne: od walki o lepsze życie dla Masajów, po projektowanie biżuterii i butów, ze sprzedaży których fundowane są badania nad rakiem, co sprawia że tym bardziej ją lubię!

  • Paulina Pliszka

    Dla mnie ikoną mody aktualnie jest Emma Watson. Właściwie od momentu, gdy z małej aktoreczki przemieniła się w kobietę, jest ikoną stylu dla mnie.Myślę,że w dzisiejszych czasach młodym gwiazdom łatwo jest szokować stylem czy modą, łatwo jest bardziej się rozebrać niż ubrać. A Emma ma piękną urodę, którą podkreśla klasycznymi kreacjami, wygląda elegancko zarówno na czerwonym dywanie, podczas spotkań biznesowych czy na co dzień. W białej koszuli i jeansach czy w sukience od projektanta- zawsze wygląda jak kobieta z klasą. To taka dziewczyna z sąsiedztwa, o której marzy każdy facet a każda młoda kobieta chciałaby nią być albo chociażby mieć za przyjaciółkę. W dodatku Emma nie tylko ładnie wygląda, ale jest kobietą, która działa na rzecz innych kobiet. Zangażowana w kampanię „Solidarnie ku Równości” oraz założyła stronę/grupę gdzie dzieli sie z fanami pozycjami ksiazkowymi na tematy femnistyczne i zachęca do czytania ich i dyskusji – dzięki czemu ludzie może przestaną kojarzyć feminizm ze złymi rzeczami i zrozumieją o jaką równość tak naprawdę walczą kobiety. Dla mnie to wzór młodej, utalentowanej kobiety, która mimo tego iż miała takie same predyspozycje do stoczenia sie jak inne gwiazdy młodego pokolenia, stała się ikoną stylu, która inspiruje kobiety do działania na rzecz innych kobiet!

  • Debora

    Przy okazji takiego konkursu
    warto byłoby poszerzyć swoje horyzonty i poznać inne ciekawe postaci ze świata
    francuskiego filmu czy mody. Dlatego chciałabym przybliżyć postać Inès de La
    Fressange, być może już o niej słyszeliście lub czytaliście. Dla wielu Francuzów
    to właśnie ona uosabia francuski
    szyk i elegancję. Karierę rozpoczęła w latach 70-tych jako jedna z pierwszych modelek, którą
    określano mianem „un mannequin qui parle”, gdyż oprócz urody potrafiła
    wypowiadać się na różne tematy. Karl Lagerfeld zatrudnił ją w latach 80-tych w
    domu mody Chanel, dla którego wtedy pracował, gdyż jej typ urody i styl przypominał
    mu bardzo Coco Chanel. W późniejszych latach wykreowała własną markę, pracowała
    jako dziennikarka, miedzy innymi dla Marie Claire oraz Vogue’a, a także napisała
    książkę pod tytułem „La Parisienne”, w której stara się przybliżyć
    czytelnikom, czym jest paryski styl. Ma już prawie 60 lat, ale nadal potrafi zachwycać,
    gdy tylko pojawi się publicznie.

  • Maja

    Dla mnie bezapelacyjnie ikoną stylu jest Catherine Deneuve, która z każdym rokiem udowadnia, że piękną i stylową można być niezależnie od wieku. Piękno, kobiecość, wyczucie stylu i elegancja to domena Catherine. Od zawsze świetnie wystylizowana i wtapiająca się idealnie w dane czasy. Zawsze zadbana, w świetnie skrojonych i dopasowanych do wieku i okoliczności kreacjach. To samo dotyczy fryzury i dodatków. Catherine pokazuje nam jak kobieta może pięknie przechodzić w okres późnej dojrzałości bez nadmiaru sztuczności. To nie skalpel czyni nas pięknymi i modnymi a klasa i elegancja jakiej Catherine nie brakowało i nadal nie brakuje. Dla mnie osobiście jest ona wyznacznikiem stylu i kobiecości,który stawiam sobie za wzór do naśladowania. Catherine Deneuve to idealny przykład francuskiej elegancji, która nie przemija od wielu lat.

    • Dzięki Maju za zgłoszenie! 🙂

    • Cerise Du Pré

      Ikona stylu? to Kate Middleton! To ona udowodniła, że skromna dziewczyna może podbić serce prawdziwego księcia. Jej bajkowa suknia ślubna została okrzyknięta najpiękniejszą suknią, a ja byłam na conajmniej dwóch ślubach na których panny młode miały suknie inspirowane suknią Kate. Kate umie się perfekcyjnie odnaleźć we wszystkich sytuacjach, wygląda idealnie prezentując się po porodzie, zwiedzając muzeum, w podróży bądź na balu charytatywnym. W jej garderobie są zarówno ubrania z sieciówek jak i drogie modele od projektantów. Ma swój styl! zawsze pięknie uczesana, z nieskazitelnym uśmiechem wzbudza sympatię i nie ważne czy akurat nosi płaszcz zimowy czy letnią sukienkę, jej styl śledzą miliony 😀

    • Maja, czekam na kontakt z podaniem adresu wysyłki 🙂

  • Anna Wilczyńska

    W mojej opinii, tytuł ikony stylu bezapelacyjnie należy się Coco Chanel. To ona stworzyła ponadczasowe ultra kobiece stylizacje, które podbiły świat mody i z wybiegów przeniosły się na ulice. Jej styl: ubrania z naturalnych materiałów, perfekcyjny krój i subtelne dodatki takie jak sznury pereł czy podręczne torebki sprawiły, że kobiecość zyskała nową definicję elegancji i wyrafinowania. Dzisiaj, mimo, iż Coco nie żyje od wielu lat rzesze młodych i dojrzałych kobiet w dalszym ciągu inspirują się paryską projektantką. Przykładowo, nastolatki łączą klasykę Chanel z nowoczesnymi akcentami, np. jeansem co sprawia, iż jej styl jest nieśmiertelny. Powiedz mi szczerze: czy w ostatnim miesiącu miałaś na sobie przynajmniej jedną rzecz z poniższych? : kolczyki ze sztucznych pereł, tweedową marynarkę, małą czarną lub spodnie? Cóż.. pamiętaj, że to wszystko zawdzięczamy Coco Chanel 🙂

    • Dzięki Anno za zgłoszenie. A czytałaś zdanie, które napisałam tuż po pytaniu konkursowym? 😉

      • Anna Wilczyńska

        Tak, tak czytałam 🙂 ale dla mnie ona wygrywa 😀

        • Anna Wilczyńska

          ale pomyślę, może w takim razie nad bardziej konkursową odpowiedzią 😉

  • Audrey do kwadratu. Po pierwsze Audrey Hepburn – po prostu klasa sama sama w sobie – nie tylko sposób ubierania się, ale też sposób bycia i poświęcenie się wartościom humanitarnym. A po drugie, żeby było nieco bardziej francusko, to Audrey Tautou. Wygląda ona rewelacyjnie niezależnie od tego czy prezentuje się w drogiej sukni Chanel na czerwonym dywanie, czy ubrana jest akurat w jeansy i koszulę. Jej styl to przede wszystkim naturalność i to w niej podoba mi się najbardziej 🙂 No i w końcu to jej przypadła rola Coco Chanel 😀

  • Dla mnie ikoną stylu jest Brigitte Bardot, bardzo kobieca a przy tym zawsze wyglądała dobrze, jakby chwile zajęła jej cala pielegnacja 🙂 też chciałabym tak umieć 😉 zawsze kojarzy mi się także jak w zwiewnych sukienkach biegała po Lazurowym Wybrzeżu. No i te fryzury makijaż niby nic takiego a kobiety kopiowaly jej styl. I według mnie taki jest francuski szyk – niby prosto ale z klasą, ważna jest też jakość ubrań i ich ponadczasowosc 🙂