Kategoria: Filmy

2 spojrzenia na kobiety

 
Dawno nie było tu żadnych filmów, a ostatnio miałam okazję obejrzeć 2 francuskie produkcje. Obie pokazują kobiety. 
 
Pierwszy film to „Les Gazelles„. Oglądałam go w gronie frankofilek przy okazji dwudniowego szkolenia odbywającego się w trakcie My French Film Festival i całkiem nieźle się bawiłam. To historia Marie, która pewnego dnia stwierdza, że jej życie z Erikiem nie jest tym, czego chciała. Mimo, że właśnie podpisali umowę o kredyt na wspólne mieszkanie, Marie decyduje się na powrót do grona singli. Z tytułowymi „gazelles” chodzi na imprezy i korzysta z uroków wolności. Na swojej drodze spotyka brodatego bruneta i wydaje się, że jest szczęśliwa. Czy rzeczywiście?

(więcej…)

Jak znaleźć przyjaciół w Paryżu?

W tym wpisie bynajmniej nie znajdziecie rad na to jak sobie znaleźć znajomych w stolicy Francji. Ale jak dobrze pójdzie, to obejrzycie film dokumentalny na ten temat. Chcą go zrealizować dwie Polki, studentki filmoznawstwa na Uniwersytecie Paris 8. Jego tytuł to właśnie How to Make Friends in Paris. Piszę „jak dobrze pójdzie”, bo dziewczyny, siostry bliźniaczki Pieścikowskie, potrzebują Waszego wsparcia finansowego, aby go nakręcić. Jest to możliwe dzięki serwisowi Kiss Kiss Bank Bank. Możecie tam dołożyć swoją cegiełkę do projektu, przeczytać zarys scenariusza filmu oraz poznać troszkę bliżej jego bohaterki jak i same reżyserki. W zamian za wsparcie możecie nawet otrzymać kopię filmu na DVD- wszystko zależy od Waszej szczodrości. 
 
 
Macie jeszcze miesiąc na decyzję, ale nie trzymajcie dziewczyn w niepewności!

Expression : passer l’éponge

Dernièrement, j’ai regardé le film intitulé „Les amis à vendre”. Ce film raconte l’histoire d’un couple qui, profitant d’une offre promotionnelle dans un centre commercial, s’est procuré un couple d’amis. Juliette et Guy sont gardés dans un placard et sortis au gré de leurs propriétaires- Odile et Jacques. 
Niedawno obejrzałam film pt. „Les amis à vendre”. Opowiada o małżeństwie, które kupuje sobie parę przyjaciół korzystając z promocji w centrum handlowym. Odile i Jacques trzymają ich w szafie a wypuszczają z niej wedle własnego uznania, gdy chcą mieć towarzystwo.
Source
Source
Cette comédie est vraiment bonne. Elle nous fait rire mais en même temps elle nous glace le sang. ICI, vous pouvez lire un article d’Hélène Delye qui en parle.
Komedia jest warta obejrzenia. Uśmiech często pojawi się na Waszych twarzach, ale równie często doświadczycie całkiem innych emocji, takich, których niekoniecznie byście się spodziewali po komedii.
En la regardant j’ai entendu une expression qui me semble intéressante. Passer l’éponge sur quelque chose signifie le pardonner, n’en plus parler. Pourtant, on passe l’éponge aussi pour effacer (un tableau noir par exemple) ou enlever des taches. Je pense que „puścić w niepamięć” sera l’équivalent polonais de cette expression.
Oglądając ten film zwróciłam uwagę na pewne wyrażenie, które wydało mi się interesujące. Passer l’éponge sur quelque chose oznacza wybaczyć coś, nie mówić o czymś. Polskim odpowiednikiem będzie „puścić coś w niepamięć” co nie oddaje dwuznaczności wyrażenia francuskiego, które oznacza również czyścić, ścierać, wycierać.

Source Auteur : Yohann KAMINSKI-NaCimag’INE

Source Auteur : Rémi Griselain

Vous avez regardé ce film ? Qu’est-ce que vous en pensez ? Vous connaissez cette expression ? Vous l’utilisez ?
Oglądaliście ten film? Co o nim sądzicie? A wspomniane wyrażenie było Wam wcześniej znane? Używacie go?

Francuskie, filmowe poczucie humoru [W 80 blogów dookoła świata]

Wszyscy sądzą, że kino to francuski wynalazek. Bracia Lumière opatentowali kinematograf w 1895 roku, ale nie byli pierwsi. Ich pierwszy film pt. „Wyjście robotników z fabryki” (La Sortie de l’usine Lumière à Lyon) obejrzało 35 osób. Gdyby dzisiejsze filmy miały taką oglądalność, wszystkie wytwórnie dawno by zbankrutowały i nie byłoby co oglądać. Na szczęście dla nas tak nie jest. Dzisiejsza kinematografia ma się całkiem dobrze. Ta francuska również i o niej dziś Wam trochę opowiem w ramach akcji [W 80 blogów dookoła świata].

 

Tematem jest tym razem „5 filmów w językach kraju X, które warto obejrzeć„. Mój wybór padł na komedie, ponieważ myślę, że Francuzi są w tym całkiem nieźli. 

(więcej…)

De rouille et d’os – recenzja z cyklu [Kulturalna niedziela]

Jacques Audiard wyreżyserował 6 filmów, wśród których m.in. „De battre mon coeur s’est arreté”, który dostał w 2006 roku 6 Cezarów. „Z krwi i kości” również został nagrodzony czterema Cezarami a w 2012 roku rywalizował o Złotą Palmę w Cannes. Jest to adaptacja zbioru nowel kanadyjskiego autora- Craiga Davidsona. 
Historia przedstawiona w filmie wydaje się być prosta: mężczyznę i kobietę łączy uczucie. On, Ali, samotnie wychowuje syna i pracuje jako ochroniarz w klubie nocnym. Ona, Stéphanie, trenuje orki w oceanarium w Antibes. Niestety w jej miejscu pracy dochodzi do wypadku i Steph zostaje kaleką. Autor zdjęć bardzo umiejętnie pokazuje nam jej upokorzenie i niechęć do siebie. To Ali, który na początku filmu wydaje się być niezaradnym wyrzutkiem społecznym, pokazuje jej, że warto żyć. 
Film jest poruszający a Marion Cotillard w roli Stéphanie jest po prostu świetna. Warto obejrzeć aby przekonać się, że mimo kalectwa, Stéph nie wzbudza w nas litości i myślimy o niej jako o człowieku, którym przecież nie przestała być po wypadku.
Tutaj możecie obejrzeć zdjęcia z filmu. Zachęcam również do obejrzenia zapowiedzi: