Kategoria: Książki

Mój Paryż, moja miłość czyli Mama w Paryżu pisze o swoim mieście

Kulturalna-niedziela

Gdy Mama w Paryżu ujawniła bombę o napisanej przez siebie książce, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Od razu przeszukałam sieć i zakupiłam mój egzemplarz książki „Mój Paryż, moja miłość”.   

poranek

Chwilę musiałam poczekać aż trafi w moje ręce, ale już w czwartek wieczorem po kilku sesjach śniadaniowych i wieczorowych mogłam zasiąść do niniejszej recenzji. Za chwilę dowiecie się czy warto kupić książkę napisaną przez modelkę, Polkę z pochodzenia, Paryżankę i żonę Francuza z wyboru. (więcej…)

3 rzeczy bez których nie mogę się obejść w pracy i nauce

Dawno nie brałam udziału w żadnym wyzwaniu blogowym. Było to spowodowane najczęściej brakiem czasu. Czasem nawet jeśli już miałabym czas to tematy na wpisy były jakieś takie nie dla mnie. Tym razem było inaczej. Już gdy zobaczyłam pierwszy temat wyzwania #blogujezowsiankaikawa wiedziałam o czym napiszę. A Wy się domyślacie co jest moim MUST HAVE w codziennej pracy i nauce języka francuskiego? Czytajcie dalej to sprawdzicie czy mieliście rację.. (więcej…)

„Lekcje francuskiego” – hit czy kit?

Jakiś czas temu, gdy byłam na zakupach w jednym z marketów, wpadła mi w oko okładka książki z widniejącą na niej Wieżą Eiffela. Ale nie taką zwykłą wieżą, bo w formie torebki damskiej. Mąż tylko popatrzył na moją minę i bez słowa włożył „Lekcje francuskiego” Hilary Reyl do koszyka. Chwilę musiała poczekać aż wzięłam się za lekturę bo niestety obowiązki w pracy były ostatnimi czasy dosyć skumulowane (co zresztą zauważyliście) ale wczoraj w końcu udało mi się ją dokończyć. Jesteście ciekawi czy mi się podobała? Zachęcam do przeczytania dalszej części wpisu.

lekcje_francuskiego

(więcej…)

Nouvelles i [Wtorkowe linkowanie] #8

Przed Wami pierwszy wpis stworzony całkowicie w nowym miejscu. Mam nadzieję, że podoba Wam się tutaj i szybko się zadomowicie. Większość zmian dotyczy uproszczenia wyglądu i zminimalizowania liczby dodatków rozpraszających uwagę. Jeszcze trochę zmian będzie, ale uczę się nowego, wordpressowego systemu więc będę je stopniowo wprowadzać. Póki co, postaram się wrócić do wprowadzonych w tym roku cykli na blogu. Znajdziecie je wśród tagów w panelu bocznym. Wszystkie wpisy będą też podzielone na główne kategorie:

  • Nauka,
  • Artykuły,
  • Blog,
  • Filmy,
  • Konkursy,
  • Książki,
  • Kultura.

Mam nadzieję, że ułatwią Wam nawigację na blogu. W razie potrzeby możecie również skorzystać z wyszukiwarki tuż nad boxem Facebooka. Jeśli czegoś Wam brakuje na stronie- piszcie śmiało- postaram się uwzględnić Wasze prośby. Zapytacie „Ale jak mam się skontaktować skoro nie ma formularza kontaktowego ani maila?” Lada dzień się takowy pojawi- muszę tylko przetestować kilka opcji i wybrać taki formularz, który będzie mi w 100% odpowiadał. Póki co możecie pisać na maila: mon.amour.francais @ gmail.com (tylko usuńcie spacje dookoła „małpki”).

Wtorkowe-linkowanie

Dziś wtorek więc pora na „Wtorkowe linkowanie”. Zapraszam na sporą porcję ciekawych linków, trochę się ich uzbierało przez ten czas mojej nieobecności 😉

(więcej…)

Chcesz poznać Francję?

Najlepszym sposobem na poznanie Francji jest oczywiście pobyt (un séjour) w tym kraju. Ale jeśli nie macie obecnie możliwości aby wyjechać, niezłą opcją będzie zapoznanie się z książką pt. Francuski w cieniu wieży Eiffla. Jest to pozycja wydana przez wydawnictwo PONS a 5 egzemplarzy już niedługo trafi do zwycięzców w moim konkursie. Wyniki jeszcze w tym tygodniu chociaż muszę przyznać, że mam duży dylemat (être devant un dilemme) przy wyborze najlepszych odpowiedzi (les meilleures réponses)!

Moje pierwsze wrażenie (ma première impression)- kolorowa, przejrzysta książka. Po pobieżnym przejrzeniu utwierdziłam się w pozytywnej opinii. 
Już sama okładka, którą widzicie wyżej, daje nam pewne pojęcie o tym, co znajdziemy w środku. To, co ważne, ciekawe, nieznane- głosi hasło widniejące tuż pod tytułem. Attention bouchon! zapowiada tłok na drodze, a nie toast! to kolejna wskazówka co do zawartości. Przejdźmy do konkretów (en venir aux faits).



Francuski w cieniu wieży Eiffla to:
  • 20 tematów (np. Vive la France!; Escargots ou cuisses de grenouilles?; Le fric, c’est chic; Chevaliers de la table ronde; Tout schuss; Champagne!);
  • 4 działy tematyczne: Poznaj ludzi oraz ich kraj; Zafascynuj się kulturą i podróżami; Naucz się mówić i myśleć po francusku; Sprawdź się.
  • przejrzysta i atrakcyjna szata graficzna;
  • mnóstwo ciekawych informacji dotyczących kultury, języka, geografii, gospodarki, kuchni, itp. Francji;
  • ciekawe i różnorodne ćwiczenia, dzięki którym wiele się możemy nauczyć;
  • polecenia do ćwiczeń po polsku;
  • rozwiązania do ćwiczeń;
  • alfabetyczny słowniczek francusko-polski;
  • piękne zdjęcia.
Wydawać by się mogło, że książka ma same zalety. Wydawnictwo reklamuje tę pozycję jako idealną dla tych, którzy planują wyjazd do Francji i chcą się dobrze przygotować. Autorzy piszą:

Oto trening językowy i wiedza w pigułce na temat Francji.

PONS deklaruje również na okładce, że książka przeznaczona jest dla poziomów od A2 do B2. Według mnie raczej do B1, bo trochę za dużo w niej polskiego. I w zasadzie właśnie to stanowi chyba jedyną jej wadę à mon avis
Podsumowując: warto mieć tę pozycję w swej biblioteczce językowej chociaż polecam ją raczej osobom interesującym się szeroko rozumianą kulturą Francji i chcącym dowiedzieć się np. jakie są les spécialités régionales, za co dostaniemy un gage w Alpach francuskich lub skąd pochodził E.Leclerc. Języka uczymy się tu niejako tylko „przy okazji”.

I na koniec jeszcze kilka zdjęć wnętrza książki:

Mieliście okazję przejrzeć Francuski w cieniu wieży Eiffla? Co sądzicie o tej książce?

Nie jest to wpis sponsorowany!