Kategoria: Książki

L’inscription – sztuka teatralna [Kulturalna niedziela]

W maju moi rodzice obchodzili 30. rocznicę ślubu. Razem z bratem postanowiliśmy zrobić im niespodziankę i jako jedną z atrakcji wieczoru- zabraliśmy ich do teatru. Po przejrzeniu repertuarów lubelskich teatrów nasz wybór padł na francuską komedię wystawioną w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie. Była to sztuka Géralda Sibleyras pt. „L’inscription” (tytuł polski: „Napis”). 
Historia w skrócie: do eleganckiego bloku w bogatej dzielnicy Paryża wprowadza się młode małżeństwo Lebrun. Po pewnym, dość krótkim, czasie na ścianie windy pojawia się tytułowy, obelżywy napis na temat pana Lebrun. Nowy lokator postanawia przeprowadzić śledztwo. Ma przy tym okazję poznać swoich nowoczesnych sąsiadów. 
Myślę, że sztuka jest bardzo godna polecenia. Napisana jest świetnym, lekkim piórem, dialogi odsłaniają powierzchowność i płytkość kontaktów międzyludzkich oraz przesądy i obsesje mieszczan. Aktorzy również pokazali się od najlepszej strony- szczególnie na docenienie zasługuje Artur Kocięcki, grający pana Bouvier. Chociaż oczywiście cały zespół grał świetnie. Mimo minimalnej ilości rekwizytów obecnych na scenie miało się wrażenie przebywania w Paryżu w eleganckim mieszkaniu.
Podczas przedstawienia niestety zabronione było robienie zdjęć, ale na stronie teatru możecie obejrzeć galerię zawierającą kilka scen oraz fragment nagrania wykorzystanego w trakcie jego wystawiania.
Szukając później informacji na temat autora sztuki, znalazłam to. Możecie zatem obejrzeć tę sztukę w innej obsadzie. Ale oczywiście na żywo emocje są zupełnie inne! 
Rodzice byli w teatrze po raz pierwszy albo po bardzo długiej przerwie i byli zachwyceni sztuką. Można więc stwierdzić, że sztuka jest uniwersalna i łączy pokolenia 🙂 A Wy mieliście okazję ją oglądać? A może ją czytaliście? Jeśli tak, podzielcie się wrażeniami.

[W 80 blogów dookoła świata] – książki do przeczytania

Akcja pod nazwą „W 80 blogów dookoła świata” to nowa inicjatywa blogerów piszących o językach i kulturach innych krajów. Co miesiąc członkowie grupy zamieszczą artykuły na temat wybrany w drodze głosowania. 

 

 

W tym miesiącu tematem były książki z danego obszaru językowego. Trochę za późno się zorientowałam, więc mojego posta nie ma, ale zachęcam gorąco do zajrzenia na blogi pozostałych blogerek- na pewno znajdziecie coś dla siebie i wpiszecie kilka pozycji na listę „do przeczytania”. 

(więcej…)

Niewidzialny most – recenzja z cyklu [Kulturalna niedziela]

Dziś krótko o książce, którą niedawno skończyłam czytać. Na początek fragment opisu ze strony wydawnictwa:
„Szmaragdowa Seria to dzieje rodzin w trudnych czasach. Perypetie miłosne i dramaty historii splatają się, tworząc fascynujące wielowątkowe opowieści.

Zimnym porankiem 1937 roku młody i utalentowany Andras Lévi wyrusza do Paryża. Mimo obaw i oporów przed rozstaniem z rodziną wie, że musi opuścić Budapeszt, aby zrealizować swoje ambicje i marzenia w wielkim świecie. Do Francji zawozi potajemnie list, który ma doręczyć w Paryżu.
(…)
Niewidzialny most to powieść o miłości wystawionej na ciężką próbę, o żydowskiej rodzinie walczącej o przetrwanie i trzech braciach, których łączy szczególnie silna więź.”

Na tytuł natknęłam się przeglądając różne blogi w poszukiwaniu książki, która opowiadałaby ciekawą historię umiejscowioną we Francji. „Niewidzialny most” wydawał się spełniać te dwa warunki. Udało mi się upolować książkę w bibliotece. Pierwsze wrażenie- o, w końcu jakaś grubsza książka (wrażenie spotęgowane szczególnie po mojej poprzedniej przeczytanej pozycji).
Źródło
Na początku zostałam przeniesiona do Paryża, gdzie Andras studiuje wymarzoną architekturę. Razem z nim przeżywałam wszystkie studenckie przygody i odczuwałam jego tęsknotę za domem. Śledziłam z zapartym tchem perypetie jego związku z Klarą. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że będzie to banalna historia miłosna jakich wiele. Tak jednak nie jest. Wątek miłosny wysuwa się na pierwszy plan, ale nie jest najważniejszy. Autorka, Julie Orringer, opowiada również bardzo umiejętnie o przedwojennym Paryżu i dzięki niej oczyma wyobraźni widzimy wszystkie opisywane miejsca tak, jakbyśmy to my sami tam stali. 
W drugiej części przeniosłam się wraz z bohaterami na Węgry. Znając historię wiedziałam, że ich powrót do ojczyzny nie jest tymczasowy. Inaczej patrzyłam na wplecione w fabułę wydarzenia historyczne. Szczególne emocje towarzyszyły mi, gdy Andras walczył o przetrwanie w obozach pracy a w domu czekała na niego Klara. 
Trudno jest recenzować książkę, która porusza do głębi. Podsumuję więc tylko krótko- warto ją przeczytać ze względu na emocje, jakie w Was wzbudzi.

Skafander i motyl – recenzja z cyklu [Kulturalna niedziela]

Książka „Skafander i motyl”, której autorem jest Jean-Dominique Bauby została zekranizowana przez Juliana Schnabela (Schnabla??) w 2007 roku. Jest to autobiograficzna opowieść o cierpieniu, życiu i samotności wymrugana powieką autora. Mimo wypadku Jean-Dominique, redaktor naczelny magazynu „Elle”, zachowuje poczucie humoru i ma dystans do siebie a napisanie książki stało się jego życiowym celem. O filmie Justyna pisała krótko tutaj.
Film „Motyl i skafander” obejrzałam dawno temu i dopiero z niego dowiedziałam się, że został nakręcony na podstawie książki. Jako że jestem zapaloną czytelniczką od momentu obejrzenia filmu polowałam na książkę. Sprawdziłam w bibliotece- nie ma. Postanowiłam więc zakupić tę pozycję. Znalazłam w wersji polskiej i klik- kupiona.

Gdy odebrałam paczkę moją pierwszą myślą było: Jaka cienka! Zajrzałam do środka: Prolog i 28 krótkich rozdziałów (np.: Fotel, Kąpiel, Cesarzowa, Turyści, Szczęśliwy dzień, Ślad węża, Polowanie na kaczkę) na 125 stronach. Byłam bardzo zaintrygowana niektórymi tytułami ale nie przeczytałam jej od razu, poczekałam na spokojny wieczór z lampką wina aby w pełni oddać się lekturze. Mimo tego, iż znałam historię, wciągnęło mnie od pierwszych stron. Wzruszenie często łaskotało mnie w gardle, kilka razy zatrzymałam się przy głębszej refleksji nad życiem i tym, że nie doceniamy tego, co mamy. Kilka razy się również uśmiechnęłam, na przykład gdy opowiada o alfabecie. Nawet nie zauważyłam kiedy zrobiło się całkiem późno i przewróciłam ostatnią kartkę książki. Historia jest tu opowiedziana całkiem inaczej niż w filmie. Pewnie też inaczej bym ją oceniła, gdybym nie oglądała wcześniej filmu. Ale i tak myślę, że powinniście przeczytać tę opowieść o tym, co widzi i czuje człowiek w skafandrze paraliżu [cyt. z tylnej okładki książki- opinia „Twojego Stylu”]. Jest bardzo przejmująca i pokazuje, że powinniśmy docenić każdy dzień naszego życia.
Fragmenty Prologu:

Mleczna jasność przenikająca zasłonę zwiastuje nadejście poranka. Ból w piętach, głowa jak kowadło i rodzaj skafandra krępującego całe ciało. Powoli półmrok opuszcza mój pokój. Patrzę na fotografie bliskich, na dziecięce rysunki, na plakaty, na blaszanego cyklistę, nadesłanego przez kolegę w przededniu wyścigu Paris-Roubaix, i na wyciąg górujący nad łóżkiem, do którego jestem przykuty od sześciu miesięcy jak kamienny bernardyn do skały.

[…]

Siódma trzydzieści. Dyżurna pielęgniarka przerywa bieg myśli. Zgodnie z opracowanym szczegółowo rytuałem podnosi zasłonę, sprawdza kroplówkę i włącza telewizor bym mógł obejrzeć dziennik. Na ekranie film rysunkowy: historia najszybciej na Zachodzie skaczącej ropuchy. A gdyby moje najskrytsze pragnienie polegało na chęci zamienienia się w ropuchę? 

Le Petit Prince a 70 ans

Cette année, nous fêtons le 70ème anniversaire du Petit Prince. Je vous propose donc aujourd’hui quelques exercices sur trois extraits du livre, proposés par les auteurs du manuel Adosphère 3. 
Source

Ici, vous pouvez télécharger les extraits du livre. , vous trouverez les questions, et encore ici, les réponses. J’espère que cela vous plaira. Laissez un commentaire pour signaler votre opinion.

Si vous voulez lire « Le Petit Prince » en entier, vous trouverez ici un fichier pdf. Pour visiter le site officiel du Petit Prince cliquez ici.

Livres audio gratuits – bibliboom.com

Si vous aimez écouter des livres audio, je vous propose de visiter le site de bibliboom.
Source

C’est le site de deux lecteurs amateurs désirant partager leur passion : la littérature. Et pour ça, ils ont ultilisé leur voix.
Ici, vous pouvez télécharger au format mp3
les oeuvres proposées en toute légalité car tombées dans le domaine
public, auteurs et traducteurs étant décédés depuis au moins 70 ans.
Plus de 300 livres audio gratuits pour vous à écouter en toute légalité !

Vous pouvez choisir parmi les genres : biographies, contemporains, contes, fables, nouvelles, oenologie, poèmes, romans, société, théâtre; ou bien parmi les auteurs, p.ex. : Balzac, Collodi, Conan Doyle, Grimm, Hugo, Maupassant, Zola.