Bez_tytułu_2mKochana, przed Tobą wpis trochę inny niż zwykle. Wszystko za sprawą autorki bloga również o języku francuskim i Francji. Karolina postanowiła zebrać w jednym miejscu wszystkich blogerów piszących o języku Moliera lub o kraju żabojadów. Skupia się przede wszystkim na tych, którzy tam mieszkają ale udało mi się znaleźć w tym szacownym gronie, chociaż mieszkam w Polsce. Na blogu francuski w sieci, w zakładce Blogowa mapa Francji, znajdziesz mnóstwo adresów wartych odwiedzenia jeśli choć trochę interesujecie się frankofonią. A teraz zapraszam do zapoznania się z moimi odpowiedziami na pytania Karoliny.

linia

JESTEM Ula
ZAWÓD nauczyciel
MIESZKAM I PRACUJĘ w niewielkiej miejscowości w województwie lubelskim
DLACZEGO FRANCJA? Bo zamiłowaniem do języka francuskiego zaraziła mnie moja nauczycielka tego języka w liceum.
POMYSŁ NA PROWADZENIE BLOGA został zainspirowany przez dwie inne blogerki piszące o języku francuskim.
NAJPRZYJEMNIEJSZA PRACA ZWIĄZANA Z BLOGOWANIEM to czytanie książek i oglądanie filmów, które później dla Was recenzuję. Chociaż nie do końca nazwałabym to pracą 😉
JESTEM SKOWRONKIEM VS SOWĄ- zdecydowanie sową. Większość wpisów powstaje późno w nocy. Nobla temu, kto wymyślił narzędzia do automatycznego publikowania 😉
BUDZIK NASTAWIONY MAM NA stanowczo za wcześną godzinę.
DZIEŃ ZACZYNAM OD zielonej herbaty i śniadania przy dobrej książce.
3 RZECZY, BEZ KTÓRYCH NIE WYCHODZĘ Z DOMU to telefon, klucze, portfel. Ale to raczej oczywiste.
AUTO VS ROWER? Chętnie przerzuciłabym się na rower ale niestety z musu wybieram częściej samochód. Ewentualnie spacer jeśli nie mam za daleko.
BAGIETKA VS CROISSANT? Chyba jednak bagietka.
W DRODZE DO PRACY NAJCZĘŚCIEJ słucham muzyki. Nikt się pewnie nie zdziwi jeśli napiszę, że dwie płyty, które ze sobą wożę to ZAZ i Indila.. 
NAJLEPIEJ PRACUJE MI SIĘ, GDY mam ciszę i spokój. 
NAJWIĘCEJ CZASU W CIĄGU DNIA POŚWIĘCAM NA nauczanie innych i spanie.
WEEKENDY SPĘDZAM na krótkich wyjazdach najczęściej jak się da. Chociaż w tym roku szkolnym było to mocno utrudnione ze względu na kurs kwalifikacyjny, który odbywał się w systemie weekendowym.
W DESZCZOWĄ POGODĘ NAJCZĘŚCIEJ czytam.
SKLEPY, DO KTÓRYCH ZAGLĄDAM NAJCZĘŚCIEJ – Allegro 😉
ULUBIONE MIEJSCA W Lublinie: Stare Miasto i Krakowskie Przedmieście. Szczególnie wieczorem.
GDYBYM MIAŁA OPISAĆ SWÓJ CHARAKTER JEDNYM Z ŻYWIOŁÓW, WYBRAŁABYM ziemię bo zwykle jestem realistką mocno po niej stąpającą.
PRZYJACIELE MÓWIĄ DO MNIE Loulou 😉
GDYBYM MOGŁA ZMIENIĆ W SOBIE JEDNĄ RZECZ to mówiłabym we wszystkich znanych mi językach (oprócz francuskiego jeszcze angielski i włoski) na poziomie nejtiwów.
W LUDZIACH NAJBARDZIEJ CENIĘ szczerość.
W LUDZIACH NAJBARDZIEJ IRYTUJE MNIE głupota.
W ZWYCZAJACH FRANCUZÓW LUBIĘ celebrowanie posiłków.
JESTEM SZCZĘŚLIWA, GDY mogę siąść z dobrą książką i lampką wina i mieć chwilę dla siebie.
NADUŻYWAM SŁOWA teoretycznie. Ale staram się z tym walczyć.
NAJBARDZIEJ INSPIRUJĄ MNIE ludzie z pasją.
HUMOR POPRAWIA MI mąż.
GDY MAM ZŁY DZIEŃ lepiej mnie nie zaczepiać.
NIGDY NIE WYBACZAM kłamstwa.
MAŁO KTO WIE, ŻE kiedyś (w podstawówce) pisałam wiersze.
TALENT, KTÓREGO NIE MAM, A BARDZO BYM CHCIAŁA to umiejętność rysowania lub tworzenia grafik na komputerze. Mogłabym wtedy sama stworzyć sobie wymarzone logo na bloga.
NAJBARDZIEJ SZALONA RZECZ, JAKĄ ZROBIŁAM… może lepiej niech ona pozostanie moją tajemnicą 😉
NAJFAJNIEJSZY PREZENT, JAKI KIEDYKOLWIEK DOSTAŁAM to róża, która nigdy nie zwiędnie.
WYDAM OSTANIE PIENIĄDZE NA książki 😉
NAJPIĘKNIEJSZA PODRÓŻ jak do tej pory to ta do Włoch z mężem.
WYMARZONA PODRÓŻ – do Francji, w końcu z mężem.
SUKCES TO pisanie tego bloga już tak długo. 
GDYBYM MIAŁA WEHIKUŁ CZASU, PRZENIOSŁABYM SIĘ do czasów gdy żyła Maria Skłodowska- chciałabym ją poznać.
ULUBIONY FILM- Nietykalni
ULUBIONY PROGRAM W TV trudno mi będzie podać- bardzo mało telewizji oglądam. Najczęściej w weekend sprawdzam program i ustawiam przypomnienie na filmy godne uwagi.
MUZYKA PRZY KTÓREJ ODPOCZYWAM- francuska i ta z mojej playlisty.
KSIĄŻKI, KTÓRE CHĘTNIE POLECĘ znajdziecie w kategorii Książki.
ULUBIONY KOLOR to czerwony.
NAJFAJNIEJSZA RZECZ JAKĄ MAM W SZAFIE to chyba sukienka, którą kupiłam na najbliższe wesele. Już w domu zorientowałam się, że jest w kolorach flagi Francji. Przy wyborze zadziałała chyba moja podświadomość.
ULUBIONA POTRAWA nie jest z kuchni francuskiej, wbrew pozorom. Uwielbiam przyrządzane przez mojego męża pancake’i (niech mnie poprawi jakiś anglista lub polonista jeśli źle odmieniłam) z syropem klonowym.
MOJE POPISOWE DANIE to boeuf bourguignon i zupa cebulowa więc tym razem króluje kuchnia francuska.
ZA ROK O TEJ PORZE chciałabym być we Francji w tej wymarzonej podróży z mężem.

linia

Doczytałaś aż do tego miejsca? Dziękuję! Pozostaw ślad po sobie – będę miała co czytać po powrocie z urlopu. A właśnie, chciałam Cię uprzedzić, droga Czytelniczko, że jutro o tej porze wyruszam na urlop do Chorwacji, więc na wszystkie komentarze odpowiem najprawdopodobniej dopiero po powrocie.

Ale nie myśl, że zostawiam Cię bez wpisów. W sobotę będziesz mogła przeczytać kolejny artykuł w ramach akcji “W 80 blogów dookoła świata” a na następny tydzień zaplanowałam do automatycznej publikacji 2 wpisy. Mam nadzieję, że zajrzysz. Do przeczytania w sierpniu!

Bulk email software by FreshMail

Jeśli chcesz otrzymać e-booka "128 najpopularniejszych czasowników francuskich wraz z odmianami" zapisz się na mój newsletter. Dzięki temu będziesz też dostawać dodatkowe materiały i ćwiczenia do nauki francuskiego.