Ten wpis jest szczególny z dwóch względów. Po pierwsze, moim gościem będzie pisarka, blogerka i w ogóle niesamowita kobieta- Joanna, prowadząca bloga “Szwajcarskie Blabliblu”. Opowie o tym jaka jest według niej Szwajcaria i co warto tam zobaczyć. Drugi powód to okazja do świętowania- na fanpejdżu bloga jest już ponad 2000 osób, które śledzą moje poczynania. Taka okazja nie mogła przejść niezauważona więc w dalszej części wpisu poznasz szczegóły konkursu! Miłej lektury! 


Szwajcaria według Joanny

JoannaCzy jest taki kraj na świecie, który przerasta swoją sławę? Który jest po prostu spektakularnie piękny tak obiektywnym, oczywistym pięknem, że każde zdjęcie najprostszą „małpką” może być sprzedawane jako pocztówka? Gdzie nawet banalna droga do pracy albo widok z okna z pierwszego lepszego mieszkania może być reklamowany w katalogach najlepszych biur podróży?

Nie wiem, czy takie miejsce istnieje, w końcu tak jak każde miasto ma swoje złe dzielnice, tak każdy kraj ma swoje czarne plamy na mapie. Ale wiem jedno: gdybym miała wskazać kraj najbliższy temu opisowi, na pewno byłaby nim Szwajcaria!

Nieważne, gdzie się znajdziesz w Szwajcarii, na wsi, w mieście, w części niemiecko-, francusko-, czy włoskojęzycznej, pewne jest że albo będzie pięknie albo pięknie może się stać za kilka kilometrów. Nie dziwne – w końcu Szwajcaria ma aż 1500 jezior, także bez względu w jakim miejscu się znajdziesz, nigdy nie będziesz dalej od jeziora niż o 16 kilometrów, a aż 60% terytorium Szwajcarii zajmują góry!

Nie jest moim zamiarem jednak wypełnić ten artykuł achami i ochami. Chcę go ugryźć jak najbardziej praktycznie. A jak? Chcę Wam zdradzić pewien sekret o Szwajcarii. Czy wiecie, gdzie w Szwajcarii jest najpiękniej? W miejscach, o których nigdy nie słyszeliście! Więc podczas gdy hordy turystów (vide: Rosjan) odwiedzają słynne i drogie St. Moritz, Davos i Zermatt, czyli blichtr i sobole futra, wy po prostu jedźcie sobie w jakąś niepopularną dolinkę alpejską i tam odnajdźcie Wasz i tylko Wasz kawałek raju.

Romandia

Chciałabym Wam jednak zaproponować w tym artykule kilka miejsc i aktywności na weekend w Szwajcarii francuskojęzycznej. W końcu blog Uli to blog o języku francuskim, dlatego podejrzewam, że to ta część Szwajcarii jest Wam najbliższa.

Większość z Was jako propozycję na weekend w Romandii (czyli Szwajcarii francuskojęzycznej) wymieni jednym tchem Genewę i Lozannę i popełni według mnie największy błąd. Bo te rywalizujące ze sobą miasta położone nad Jeziorem Genewskim nie są wcale a to wcale najpiękniejsze!

To tradycyjne miasteczka i urokliwe wsie zagubione pośród winnic i wzgórz są największymi perełkami Romandii!

Więc, co na weekend w Romandii? Skupiłam się tu na niewielkim skrawku Riwiery Jeziora Genewskiego. Dzięki temu wszystkie atrakcje są położone całkiem niedaleko i dostępne również przy pomocy komunikacji publicznej.

Château de Chillon

Zaczynamy od Château de Chillon – średniowiecznego zamku obronnego zbudowanego na skalnej wysepce na wodach Jeziora Genewskiego. Ta atrakcja co prawda nie jest alternatywna – zamek Chillon jest najczęściej odwiedzanym zabytkiem w Szwajcarii. Jest jednak tego absolutnie warty. Przepiękny, kamienny zamek na ciemnoniebieskim jeziorze, po którego drugiej stronie widać majestatyczne, ośnieżone szczyty Alp tworzy niemal scenerię z bajki. Warto dodać, że zamek jest bogaty w burzliwą historię. W jego lochach karę więzienia odbywał François Bonnivard – przeor zakonu z Genewy, który większości osób jest znany jako główny bohater słynnego poematu Lorda Byrona „Więzień Chillonu”. Sam poeta odwiedził zamek w 1816 roku i na jednym z filarów lochu wyrył swój podpis.

Montreux

Następnym punktem naszej listy będzie Montreux z przepiękną promenadą na brzegu jeziora. Samo miasto jest mekką bogatych i sławnych ze swoim słynnym kasynem i dekadenckimi hotelami. Lista artystów, którzy je odwiedzali bądź się tam osiedlili jest imponująca. Wymieńmy chociażby Ernesta Hemingwaya, Vladimira Nabokova, Igora Strawińskiego, a także cesarzową Austrii Elżbietę Bawarską znaną jako Sissi. W Montreux również ostatnie lata swojego życia spędził niezapomniany Freddie Mercury. Miasto uhonorowało piosenkarza pomnikiem w swojej charakterystycznej pozie triumfu. I ten widok, Freddiego na tle jeziora i Alp jest czymś, czego nie da rady ominąć.

Vevey i Corsier-sur-Vevey

Z Montreux przenosimy się zaledwie o kilka kilometrów – do Vevey. W dawnej siedzibie koncernu spożywczego Nestlé mieści się budynek bardzo ciekawego Muzeum Żywności – Alimentarium. Jeśli nie macie czasu ani ochoty na zwiedzanie (a warto!), koniecznie musicie chociaż zobaczyć gigantyczny widelec „wbity” w taflę Jeziora Genewskiego. To tak dla zachowania miłego poczucia abstrakcji!

Następna na naszej liście jest malutka wioseczka Corsier-sur-Vevey, w której znajduje się prześwietne Muzeum Charliego Chaplina! Muzeum znajduje się w białej, tradycyjnej willi, w której aktor spędził ostatnie 20 lat swojego życia. Chcecie założyć charakterystyczny melonik aktora, a może kostium dyktatora? Zobaczyć jego studio filmowe? Przejść się po malowniczym parku? Nic prostszego!

Jak znudzi Was wizyta, możecie po prostu wyjść z dworku i… podziwiać. Wioska Chaplina znajduje się w sercu wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO regionu winnic Lavaux. Czy jesteście w stanie sobie wyobrazić winnice na tarasach spadające stromymi stokami do Jeziora Genewskiego gdzieniegdzie oznaczone kamiennymi domkami z zielonymi okiennicami? Tak, taki właśnie krajobraz jak z kartki pocztowej czeka na Was pomiędzy Lozanną a Vevey.

Lutry

Ostatnia propozycja to małe średniowieczne miasteczko na brzegu jeziora – Lutry (VD). Lutry to prześliczna, senna mieścina z wąskimi uliczkami, tradycyjnymi kamienicami z zielonymi okiennicami i starymi szyldami i ławeczkami w ukrytych ogrodach. Atrakcją jest również stary port, kamienny kościółek z XI wieku i… menhiry! Absolutne must-see dla tych, który uwielbiają kontemplować przy kawie i croissancie nieśpieszny klimat starych miasteczek. Kolejna rzecz: z Lutry odjeżdża Lavaux Express – niewielki pociąg, który Was zabierze na godzinną wycieczkę po tych słynnych winnicach Lavaux.

Czy wiesz, dlaczego nie wiesz, kto jest prezydentem Szwajcarii?

SzwajcariaCzy zachęciłam Was do odwiedzenia Romandii? Mam nadzieję, że tak! Ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, że Szwajcaria jest wyjątkowa nie tylko ze względu na swoje spektakularne walory naturalne. Ten fascynujący kraj jest właściwie mentalnie, politycznie i socjologicznie wyspą pośród Europy, unikatem. Ze swoją neutralnością, demokracją bezpośrednią i federalizmem stanowi źródło wspaniałych precedensów… i anegdot. Nic dziwnego, że tak świetnie się o niej pisze… Dlatego niedawno napisałam o niej niewielką książeczkę „Czy wiesz, dlaczego nie wiesz, kto jest prezydentem Szwajcarii?” Jeśli masz ochotę się dowiedzieć na przykład, dlaczego Szwajcarzy zagłosowali w referendum przeciwko przedłużeniu płatnych wakacji, albo po prostu dlaczego Szwajcaria jest taka bogata, nie możecie tego ominąć!
Książkę „Czy wiesz, dlaczego nie wiesz, kto jest prezydentem Szwajcarii” można kupić tutaj: MULTIBOOK.
W wersji elektronicznej dostępna jest również tutaj: FUNDACJA PAFERE.


Przyjemnie się czytało, prawda? Ja pochłaniam każdy tekst Joanny – uwielbiam jej styl pisania! Jeśli Tobie także się on podoba, zajrzyj koniecznie na jej blog – Szwajcarskie Blabliblu oraz fanpejdż na Facebooku – znajdziesz tam o wiele większą porcję jej twórczości.


KONKURS

A teraz pora na obiecany konkurs. Zacznę od rzeczy, która ciekawi Cię pewnie najbardziej 😉 Zwycięzcy (a będzie ich 2) otrzymają następujące nagrody:

  • egzemplarz podręcznika “Francuski w tłumaczeniach. Gramatyka cz. 4” od wydawnictwa Preston Publishing (jeśli nie znasz tego tytułu, koniecznie zajrzyj do mojej recenzji),
  • egzemplarz wspomnianej książki Joanny Lampki “Czy wiesz, dlaczego nie wiesz, kto jest prezydentem Szwajcarii?” od samej autorki,
  • pakiet różności związanych z językiem francuskim i/lub krajami francuskojęzycznymi ode mnie.

Zadanie konkursowe

Zwycięzców wyłonię na podstawie zadania konkursowego, które polega na napisaniu krótkiej (maksymalnie 100 słów) odpowiedzi na pytanie konkursowe:

Dlaczego akurat Ty zasługujesz na te wszystkie nagrody. Jak je wykorzystasz? W czym Ci pomogą? Czego się dzięki nim chcesz nauczyć?

W pracy konkursowej należy uzasadnić chęć posiadania podręcznika “Francuski w tłumaczeniach” oraz książki Joanny. Swój tekst możesz zamieścić w komentarzu pod tym wpisem lub pod wpisem z grafiką konkursową na FB. W razie kłopotów z obiema możliwościami możesz przesłać Twoją pracę za pomocą formularza – umieszczę ją w komentarzu za Ciebie.

Terminy

Czas na wykonanie zadania masz od teraz do północy 26 maja. Ogłoszenie wyników nastąpi w tym wpisie i na FB najpóźniej 31 maja, a do 5 czerwca czekam na adresy Zwycięzców (możliwa jest wysyłka nagród za granicę). Proszę o przesyłanie adresów za pośrednictwem formularza kontaktowego.

Pytania

Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, nie wahaj się- pisz. Odpiszę jak tylko będzie to możliwe.

Niespodzianka!

Wydawnictwo Preston Publishing przygotowało dla czytelników bloga specjalny rabat na zakupy w ich sklepie. Dostaniesz 20% zniżki na całą serię “Francuski w tłumaczeniach”! Rabat obowiązuje przez cały czas trwania konkursu. Wystarczy podczas składania zamówienia w ich sklepie wpisać kod promocyjny, który widzisz na poniższej grafice:

Powodzenia!

WYNIKI

(30 maja 2017 r.)

Muszę przyznać, że konkurs zaskoczył mnie zarówno ilością jak i jakością zgłoszeń. Oczywiście pozytywnie! Bardzo się cieszę, że tyle osób jest zainteresowanych nauką języka francuskiego oraz tak ciekawym krajem jakim jest Szwajcaria. Wybór zwycięzców był bardzo trudny. Kilka wypowiedzi niestety nie spełniało warunków zawartych w regulaminie- uzasadnienia dotyczyły tylko jednej z książek, które były do zdobycia. Szkoda, bo ich autorki znalazłyby się na podium. Dobrze, nie przedłużam już, bo pewnie przebierasz nogami z niecierpliwością 😉

Zwyciężczyniami w powyższym konkursie zostają:

Za miłość do papierowych książek, którą podzielam. Z nadzieją, że “Francuski w tłumaczeniach” przyczyni się do zdania egzaminu na aplikację dyplomatyczno-konsularną. Koniecznie daj znać Aneto jak poszło!

Za chęć doskonalenia swojej znajomości języka francuskiego mimo mieszkania w Niemczech. Za wtrącenie francuskiego idiomu. Z nadzieją, że książka Joanny przyczyni się do wybrania Szwajcarii na kolejne miejsce zamieszkania 😉 

Dziewczyny bardzo proszę o jak najszybszy kontakt przez formularz z podaniem adresu do wysyłki nagród!


Chcesz uczyć się francuskiego online? Zajrzyj do mojego SKLEPU INTERNETOWEGO, gdzie znajdziesz e-booka „128 najpopularniejszych czasowników francuskich wraz z odmianami i konstrukcjami przyimkowym oraz jego wersję papierową. Wkrótce pojawią się także inne produkty. Trzymaj rękę na pulsie! Kliknij na poniższą grafikę:

 

Bulk email software by FreshMail

Jeśli chcesz otrzymać bezpłatnego e-booka tylko z odmianami "128 najpopularniejszych czasowników francuskich wraz z odmianami" zapisz się na mój newsletter. Dzięki temu będziesz też dostawać dodatkowe materiały i ćwiczenia do nauki francuskiego.