Niedawno Basia pisała o swoich sposobach na efektywną naukę języków obcych. Być może oprócz francuskiego uczysz się jeszcze innego języka. Szukasz metod jak się uczyć kilku języków naraz? Marek uczy się jednocześnie aż 7(!) języków obcych i opowiada dziś o swoich doświadczeniach w tym zakresie. Może i Ty skorzystasz z jego metod i sposobów? Sprawdź! 


Mierz siły na zamiary – o doświadczeniach własnych w nauce kilku języków jednocześnie

Zarówno wśród lingwistów, jak i pozostałych pasjonatów języków obcych, można spotkać osoby, które podejmują się wyzwania uczenia się kilku języków jednocześnie. Doskonale potrafię zrozumieć wszystkie pobudki, które nimi kierują. Sam robię podobnie. Obecnie mam za sobą kilka krótszych lub dłuższych epizodów z tym związanych i na tę chwilę uczę się 7 języków obcych. Zanim przejdę do refleksji, które zrodziły się w trakcie tego procesu, pokrótce opowiem o tym, jak wyglądała moja droga do stadium, w którym obecnie się znajduję.

Dzieciństwo

Jeszcze zanim poszedłem do tzw. zerówki znalazłem gdzieś w odmętach strychu podręcznik do nauki angielskiego, z którego korzystała moja mama w szkole średniej. Już wtedy zacząłem poznawać pierwsze słowa i złapałem tego bakcyla, który sprawia, że człowiek chce więcej i więcej. Na etapie szkoły podstawowej uczyłem się już dwóch języków – do angielskiego doszedł rosyjski, który to kontynuowałem aż do zakończenia gimnazjum w rozszerzonym programie. Już na tamtym etapie dostrzegałem, że przyswajanie nowych słów, czy konstrukcji gramatycznych przychodzi mi nieco łatwiej niż moim rówieśnikom. Kiedy inni chcieli być piosenkarzami, weterynarzami i aktorami, ja chciałem być nauczycielem angielskiego i dość długo się utrzymywałem przy tym planie.

Szkoła średnia

Kolejnym etapem było liceum, gdzie miałem możliwość rozpoczęcia przygody z językiem francuskim, o czym od dawna marzyłem. Tak też się stało. Trafiłem ponadto na fantastyczną nauczycielkę, która to była gotowa poświęcić swój wolny czas. Zupełnie nieodpłatnie pochylała się ze mną nad francuskim w wymiarze godzinowym bardziej obszernym niż z pozostałą częścią grupy. Dzięki temu po trzech latach udało mi się zdać maturę rozszerzoną z naprawdę zadowalającym wynikiem. To był jednak czas, kiedy po raz pierwszy zauważyłem, że już przy trzech językach zaczyna robić się tłoczno. Rosyjski wraz z pojawieniem się na mojej edukacyjnej ścieżce języka francuskiego zszedł na drugi plan. Tym samym całą zgromadzoną wiedzę zaczęła pokrywać warstwa kurzu. W porę udało mi się do niego wrócić, choć już nie było tak łatwo ze znalezieniem odpowiedniej ilości czasu. Obecnie jestem na czwartym roku studiów nie związanych z językami obcymi, niemniej jednak  w międzyczasie moją językową rodzinę zasiliły cztery nowe – niemiecki, włoski, niderlandzki, a ostatnio również hiszpański.

Moje zainteresowanie językami obcymi wynika głównie z chęci poznawania coraz to nowych kultur, zawsze miałem wrażenie, że nieznajomość języka tworzy bariery w moim świecie, które chciałbym pokonywać. Dzięki nim mogę poznawać to, co wydawałoby się, że nigdy nie będzie dla mnie dostępne. Znając inny język obcy, poznaje się jednocześnie inny sposób patrzenia na świat, inny schemat zachowań, czy potrzeb. To fantastyczna przygoda.

Wyzwania

Jednak niesie to za sobą sporo wyzwań. Przede wszystkim jest to jedna wielka walka z czasem. Uczenie się języka to pewien proces, który wymaga od nas stałego zaangażowania i tylko wtedy jest efektywny, kiedy realizujemy go w systematyczny i uporządkowany sposób. Nie nauczymy się języka zaglądając do podręcznika raz na miesiąc, a nawet jeśli takie działanie przyniesie jakieś skutki to znikome. Wszyscy, którzy wiedzą na czym polega proces zapamiętywania i towarzyszący mu nieodłącznie proces zapominania są świadomi tego, że wiedza nieużywana jest dość ulotna. Najbardziej widać to właśnie w przypadku języków obcych. Pewnie większość z was na jakimś etapie życia uczyła się języka, którego potem przestała używać. Z czasem aktywacja tegoż języka wymaga od nas o wiele większego wysiłku, niźli w momencie, kiedy to byliśmy ze wszystkim na bieżąco. I tutaj pojawiają się schody, które jednak da się pokonać.

Plan działania

Przede wszystkim, stwórzmy plan działania i umiejmy się go trzymać. Wykreowanie nawyków dotyczących uczenia się języków obcych, jako codziennego rytuału sprawi, że z czasem będzie to dla zajęcie tak normalne, jak każda inna aktywność w ciągu dnia. Ja używam do tego notesu, w którym z miesiąca na miesiąc zapisuję wszystko to co chcę zrobić z danego języka na przestrzeni całego miesiąca, następnie dzieląc to na poszczególne tygodnie i dni. Początkowo byłem w moich założeniach nadto optymistyczny, a uwierzcie mi, nic tak nie demotywuje, jak niewykonany cel, który sobie narzuciliśmy. Dlatego też warto jest zacząć od realnych do zrealizowania wymagań wobec samego siebie. Niech będzie to np. 20 minut każdego dnia. Jeżeli przez cały miesiąc uda nam się trzymać tej normy i pozwoli nam na to czas to dołóżmy kolejne minuty. Najlepiej każdego dnia przed zaśnięciem sięgnąć do takiego notesu, sprawdzić, czy udało nam się zrobić wszystko, co sobie zaplanowaliśmy, zerknąć na kolejny dzień i na to co mamy o zrealizowania. Warto wszystko to kontrolować, obserwować swoje postępy.

Postępy i cele

No właśnie, skoro o postępach mowa… Jeżeli staramy się walczyć z 4-6 językami na raz, musimy liczyć się z tym, że efekty naszej nauki nie będą aż tak spektakularne, jakby to miało miejsce, gdybyśmy się skupiali tylko na jednym z nich. Dlatego też musimy mieć jasno postawiony cel. Jeżeli zależy nam na tym, żeby zrobić to jak najszybciej i jak najefektywniej to najlepiej dać sobie spokój z nadmierną ilością, bo możemy być rozczarowani mizernym progresem. Dla mnie metodą okiełznania takiej sytuacji było stworzenie swojej własnej hierarchii języków. Tym najważniejszym dla mnie poświęcam najwięcej czasu. Do pozostałych sięgam średnio dwa razy w tygodniu, tak by nie tylko ich nie zapomnieć ale jednocześnie stawiać kolejne kroki naprzód. Pomogło też to, że zaczynając naukę nowych języków wcześniejsze miałem już na wysokim poziomie. Mam wrażenie, że to jedyne rozsądne podejście. Języki dokładam powoli, dopiero kiedy z poprzednim czuję się na tyle swobodnie, by móc do niego siadać rzadziej niż w początkowym stadium nauki. Nigdy też nie rozpoczynałem dwóch języków pochodzących z tej samej rodziny językowej w tym samym momencie.

Jakie języki?

Języki podobne stanowią kolejny ważny aspekt w nauce kilku języków obcych jednocześnie. Niekiedy są zmorą, niekiedy zbawieniem. Spotkałem się z opiniami ludzi, którzy twierdzili, że języki ,,mieszają się” im. Potrafię to zrozumieć. Nadal, używając niderlandzkiego, gdy chcę powiedzieć słowo, którego nie znam pierwsze co przychodzi mi do głowy to niemiecki odpowiednik. To faktycznie się zdarza. Z drugiej strony może to naukę bardzo usprawnić. Dzięki znajomości języków obcych w naszej głowie mamy już pewien bagaż w postaci korpusu językowego. Poznając nowe słowo w hiszpańskim zazwyczaj dość łatwo jest mi odnaleźć odpowiednik w języku polskim, bez pomocy słownika, dzięki znajomości włoskiego, czy francuskiego. Podobnie ma się rzecz z gramatyką, czasy złożone języków romańskich nie szokują od momentu, w którym poznajemy schemat działania pierwszego z nich. Po poznaniu kilku języków mamy już wyrobiony nasz własny tok nauki. Znamy też odpowiadające nam najbardziej metody ich przyswajania. Sam proces staje się dla nas coraz łatwiejszy.

Wnioski

Nauka kilku języków jednocześnie nie jest niemożliwa. Sami znamy siebie najlepiej, znamy swoje możliwości czasowe i umiejętność organizacji czasu. Na pytanie, czy da się uczyć kilku języków jednocześnie, nikt nie odpowie nam ani twierdząco, ani przecząco. To wszystko zależy od nas samych, naszego zaangażowania i tego, jak rozplanujemy sobie naukę. Ja sam miewam gorsze dni, czy nawet tygodnie, ale każdy kolejny sukces językowy utwierdza mnie w przekonaniu, że ta zabawa ma jakiś sens. Wam też tego życzę.


A Ty ilu języków się uczysz? Masz jakieś specjalne sposoby? Podziel się z nami w komentarzu- niech inni też skorzystają z Twojego doświadczenia 🙂 

Jeśli chcesz się uczyć ze mną pisać po francusku, jeszcze tylko w czwartek przyjmuję zapisy na drugą edycję kursu. Szczegóły znajdziesz tu a formularz zapisu powinien być pod informacją o newsletterze. Zapraszam gorąco! Pierwsza edycja zbiera pozytywne opinie.

Bulk email software by FreshMail

Jeśli chcesz otrzymać e-booka "128 najpopularniejszych czasowników francuskich wraz z odmianami" zapisz się na mój newsletter. Dzięki temu będziesz też dostawać dodatkowe materiały i ćwiczenia do nauki francuskiego.