Stworzyłam to miejsce aby móc dzielić się swoją wiedzą z moimi uczniami. Niespodziewanie blog zyskał na popularności i docierają do mnie bardzo pozytywne opinie. Postanowiłam zamieścić je na tej stronie. Jeśli chcesz, aby Twoja opinia również się tu znalazła, możesz do mnie w każdej chwili napisać przez formularz kontaktowy.

Na czwarte urodziny bloga zorganizowałam konkurs, w którym zadaniem konkursowym było odpowiedzenie na pytanie: Dlaczego czytasz mojego bloga. Oto odpowiedzi czytelników:

Maja:

Za co lubię blog ” Français mon amour”? Najprościej byłoby napisać- za wszystko ale byłoby to zbyt proste i nie oddałoby mojej sympatii oraz wdzięczności z pomocy jaką otrzymuję czytając blog 🙂 Bardzo lubię język francuski, Francję i wszystko co z nią związane. Uczę się języka więc wszystkie informacje zamieszczane na blogu dokładnie notuję a potem stają się one lekturą do poduszki:) Lubię ciekawostki językowe, informacje przydatne do nauki języka i najważniejsze to informacje związane z Francją, które często czytam pierwszy raz właśnie na blogu. Dzięki ” Français mon amour” poszerzyłam wiedzę z zakresu słownictwa, gramatyki, muzyki,kultury, zwyczajów francuskich. Moja wiedza jest bogatsza o informacje, które są dla mnie francuskimi perełkami. Blog jest dla mnie doskonały w swej formie i treści – chociaż nie, nie do końca 🙂 jedyną rzeczą, którą bym zmieniła to chciałabym aby codziennie pojawiał się nowy wpis :))) I jeszcze taki krótki wierszyk (za błędy, szyk i inne “koszmarki językowe” z góry przepraszam 😉

Cette page d’internet

Elle est tellement complète

J’apprends la langue française

Et j’adore la France et les Françaises

Chaque jour j’aime la lire

Pour pouvoir tout bien dire (un jour)

Grâce à ” Français mon amour”

Je connais leur vie et leurs coutumes

Je peux améliorer mon niveau

Et je voudrais me souvenir tous les mots

Maintenant je connais mieux la France

Les nouveaux mots et beaucoup d’informations

Merci qu’il y a ce blog, le meilleur

Et je vous souhaite bon anniversaire.

Paulina:

Może zacznę od tego, że Pani bloga nie da się nie lubić 😉 Zawiera dużo ciekawych informacji i różnych tematów. To jest jego największa zaleta. Gdybym miała wyszczególnić, to dla mnie najbardziej atrakcyjne są dni poświęcone nauce języka czyli np. piątkowe słownictwo. Jako osoba ucząca się francuskiego w warunkach domowych mogę powiedzieć, że jest to ogromna motywacja. I muszę jeszcze dodać linkowanie, które również zawiera mnóstwo interesujących rzeczy. W sam raz na popołudnie z filiżanką kawy.

Marlena:

Uczciwie muszę przyznać, że Twojego bloga zaczęłam czytać niedawno….dlaczego? Bo nigdy nie planowałam wracać do nauki języka francuskiego, którego nie znosiłam w liceum, a po kilku wizytach we Francji byłam zdecydowanie anty jeśli chodzi o Francję i Francuzów. Życie jednak bywa przewrotne i potrafi zaskoczyć nas w najmniej spodziewanym momencie… czego skutkiem jest powrót do nauki języka francuskiego, a co z tym się wiąże szukaniem stron, które pomogą w tej nauce. I tak właśnie trafiłam do Ciebie, a cieszy mnie to jeszcze bardziej, że jesteśmy prawie “sąsiadkami” (mieszkam w Lublinie) i z uwagą czytam o wydarzeniach “francuskich” jakie mają miejsce w naszych okolicach. Za co lubię Twojego bloga? Za przejrzystość w układzie, grafikę i możliwość szybkiego znalezienia tego czego potrzebuję. Uwielbiam wtorkowe linkowanie i uważam, że to jest coś extra, co odróżnia twojego bloga. Lubię Twój sposób pisania. Poza tym z całego bloga promieniuje pozytywna energia i pasja. Dziękuję 🙂

Martyna:

Français mon amour lubię, ponieważ mogę tu znaleźć wiele ciekawostek na temat Francji, zebranych w jednym miejscu. Blog jest bardzo fajnym przerywnikiem w ciągu dnia do kawy lub herbaty. Zawsze jest tutaj bardzo wiele ciekawych i inspirujących rzeczy i bardzo często znajduję tutaj odpowiedzi na niektóre pytania o Francji czy Francuzach, które kiedyś chodziły mi gdzieś po głowie. Lubię go też za poruszanie wielu tematów- od kultury, podróży i książek, po gotowanie i kulinarne wpisy, a nawet trochę informacji o samej autorce. Można też podszkolić się tutaj z języka francuskiego. Dodatkowo autorka bloga pisze bardzo fajnym, luźnym językiem, który czyta się łatwo i przyjemnie, co bardzo zachęca do zaglądania tu częściej.

Żaneta:

Lubię ten blog, gdyż na pewno ma przejrzystą i prostą formę. Sama prowadzę bloga o pocztówkach i wiem i czasu i pracy potrzeba, aby napisać jeden post, choć ja mam o tyle łatwiej, że tylko pokazuje pocztówki. Czasami jednak, gdy robię relacje z podróży wiem ile wymaga to czasu, aby każdy element do siebie dopasować, napisać coś od siebie, zachęcić czytelnika na kliknięcie przycisku “czytaj więcej”. Nie samą nauką człowiek żyje- znalazłam u ciebie wiele przydatnych wpisów- czas wyruszyć do Francji, gdyż mam wskazówki od ciebie A mój angielski czy się tam przyda? Wszystko wiem z twojego bloga 🙂 Mam ciocię we Francji, która nie zna polskiego. Może w końcu się nauczę francuskiego, aby móc powiedzieć co tam słychać 🙂

Marta:

Pasja, tout simplement. To pasja jest odpowiedzią na pytanie, oczywiście Twoja pasja. Chciałabym napisać, że dokładnie pamiętam ten jesienny poranek, kiedy z kubkiem herbaty otworzyłam laptopa, kierowana wyższymi siłami odnalazłam Twój blog i od razu trafił mnie coup de foudre. Niestety nie wiem, czy była to jesień, czy może wiosna, nie przypominam też sobie pory dnia. Sięgając jednak głęboko w pamięć, wiem, że odwiedzając pierwszy raz Français Mon Amour, poczułam się, jakbym otworzyła drzwi do francuskiej kopalni wiedzy. Przygotowywałam się do matury i zachwycona ogromem materiałów do nauki, jednocześnie wpadłam w lekką panikę, bo zwyczajnie nie miałam czasu na opanowanie tak wielu rzeczy, które znalazłam na Twoim blogu, a przecież wszystko wydawało się takie potrzebne! Od razu dodałam stronę do „ulubionych” w mojej przeglądarce i stałam się stałą czytelniczką. Lecz to, co mnie urzekło najbardziej, pojawiło się dopiero po czasie, gdy powolutku przesiąkałam światem blogów językowo-kulturowych i spędzałam na nich wystarczająco dużo czasu, by przez wpisy nieco poznać ich autorki. I wtedy, Ulu, urzekła mnie Twoja pasja. Bo nie mieszkasz w uroczym francuskim miasteczku, które inspiruje Cię każdego dnia, nie kupujesz bułek w paryskiej boulangerie, nie używasz francuskich słów, wyrzucając mężowi, że zapomniał kupić papieru toaletowego (a przynajmniej tak długo, jak chcesz zostać dobrze zrozumiana :P), a mimo to! Mimo to Twoja miłość i pasja do francuskiego i wszystkiego, co francuskie przejawia się w każdym wpisie. Nieważne czy to piękny rysunek wieży Eiffel’a na nowym zeszycie, czy wzmianka o Sekwanie w powieści świeżo upolowanej w pobliskiej księgarni, czerpiesz z otoczenia każdy, nawet najmniejszy okruch francuskiego świata. I właśnie to przyciąga mnie do Twojego bloga i właśnie to lubię w nim najbardziej. Pasję, z jaką traktujesz język francuski i wszystko, co z Francją związane. Sposób, w jaki dzielisz się nią z wszystkimi dookoła. Dzięki niej, mimo że się nie znamy, czuję dokładnie na odwrót. Bo widzę odzwierciedlenie mnie samej, zakochanej po uszy we francuskim świecie, nie zważając na kilometry, które mnie od niego dzielą. I napisałabym jeszcze o tym, że przywracasz wiarę w nauczycieli z powołania oraz o marzeniach znalezienia się kiedyś we wtorkowym linkowaniu, ale pozostańmy w atmosferze tej francuskiej pasji, której magię trudno wytłumaczyć słowami.

Maja:

Oczywiście za tematykę bloga, jako początkująca romanistka jestem jak gąbka, która tylko by wchłaniała nowe słówka, konstrukcję i szczególnie różne ciekawostki na temat krajów francuskojęzycznych. Lubię czytać Twój blog, ponieważ sama kiedyś chciałam założyć taki, jednak wiem ile to czasu i wielkiego trudu trzeba włożyć w takie dzieło. Niestety mój obecny styl życia nie pozwala mi na to, dlatego prowadzę bloga bardziej lifestylowego, ale Tobie chcę bardzo podziękować, że w każdej wolnej chwili mogę wejść na Twoją stronę i dowiedzieć się czegoś nowego. Niestety często nie komentuje, tak jak pewnie inni czytelnicy, ale wszyscy tu jesteśmy, wszyscy czytamy i wszyscy dziękujemy za to co tworzysz. Wszyscy fani francuskiego łączmy się! 🙂

Halina:

Français mon amour – rzetelnie, klarownie, dostępnie, czasem dowcipnie i zawsze na czasie – przekazuje swoją miłość do kultury francuskiej w różnych jej aspektach. Kocham Francję, jej sztukę, krajobraz, architekturę, literaturę, muzykę, ulicę i styl życia, kuchnię … i oczywiście język. Dzięki Français mon amour utrwalam tę miłość i jej nie porzucę.

Anna:

Myślę że Twój blog czyta się z wielką przyjemnością głównie dlatego iż widać że jesteś prawdziwie zakochana we Francji, zarażasz tą miłością. Bardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz – widać, że lubisz ludzi. Skoro Ty lubisz ludzi, ludzie lubią Ciebie i czytają, oj czytają z zapartym tchem. Zachęcający jest również fakt, że każdy wpis jest dokładnie przemyślany, świeży i widać że wymagał bardzo dużo pracy! Przydatne, ciekawe i zaskakujące niekiedy informacje można wręcz wynosić wiadrami po przeczytaniu z Twojego bloga. Nic się nie dubluje, nie powtarza, a Twoje głowa jest pełna nowych pomysłów! Brawo! Też chciałabym tak potrafić… Strasznie cienię Cię za wytrwałość oraz systematyczność, myślę że to bardzo ważna cecha i dzięki niej odniosłaś taki sukces z blogiem! Français mon amour jest jedynym takim blogiem w sieci! Znajdę tu nie tylko ciekawostki odnośnie języka, mowy i wymowy, ale poczuję się również jakbym była we Francji! Właśnie razem z Tobą Ula mogę poznawać francuską kulturę, ciekawe miejsca, literaturę, zwyczaje i wiele, wiele więcej. Dajesz nam wszystkim z siebie bardzo dużo! Twoi uczniowie są szczęściarzami! Lekcje z taka pasjonatką muszą być wspaniałe. Na blogu bardzo również cenię sobie recenzję książek, moja mama i siostra są prawdziwymi molami książkowymi i zawsze dzięki Tobie mam pomysł na ciekawy i sprawdzony prezent! Ja również lubię czytać przeważnie podebrane im później prezenty 😛 Ciekawym pomysłem są również wpisy gościnne. Możemy również poznać Ciebie jako osobę, czasem dzielisz się z nami informacjami o sobie . Dzięki Tobie poznałam część francuskich piosenek. Za każdy wpis jestem bardzo, bardzo wdzięczna! Dajesz czadu z blogiem! Tak trzymaj!